32/2013 | Kaliszfornia zdobyta!
Niedziela, 19 maja 2013
· Komentarze(6)
Kategoria > 100, Wmordewind

Pomysł na Kaliszfornię powstał po wczorajszej wycieczce i w sumie tylko warunki pogodowe mogły zepsuć koncepcję dzisiejszego wyjazdu - spooory wmordewind i bardzo ostre słoneczko. Ale najgorszy etap to pobudka, nie mogłem za nic się dobudzić rano i jakoś ze sporym opóźnieniem wyruszyłem.
Z Uzielem umówiliśmy się pod Tesco ale ostatecznie spotkaliśmy się na granicy w Borzykowie - myślałem ze będzie on pierwszy ale ... okazało się, ze rozpędziłem i musiałem poczekać ;-) Wspolnie dojechaliśmy do Pyzdr, chwila postoju na moście i jazda.. O ile między Pyzdrami a Gizałkami było przyzwoicie (bo lasy), o tyle do samego Kalisza była nieustanna ciągła walka z wmordęwindem, który robił co chciał. Do takiego stopnia, ze rozpędzony z górki do 35km/h, wiatr wyhamował mnie praktycznie do zera. To jeszcze było do zaakceptowania.
Strażnicy czuwają.
Gorsze od rześkiego (ale jednak) wmordęwindu, były 2 rzeczy: zjebana droga i kijowi kierowcy wszelkich pojazdów. Jednym słowem to tylko Polska. :/
Wracajmy do meritum sprawy. Za Giżałkami zaczęły się pierwsze tereny prawie-wyżynne, a wiatr wcale tak nie ułatwiał. Ale jakoś dojechaliśmy do tego całego Kalisza - na zasadach wymiany lidera, najpierw uziel a potem ja, i znów. W Kaliszforni pozwoliłem sobie na mały postój ze spagethi w roli głównej - tutaj wielkie dzięki Snow za podpowiedz odnośnie lokalu. Ogólnie, Kalisz to najstarsze miasto w Polsce, ma swój klimat ale niestety nie jest do konca przygotowane pod kątem turystyki rowerowej ani pieszej.
Pierwszy techniczny postój w Choczu (bateryja od aparatu padła)
Kaliszfornia Tango

W tle Sanktuarium Św. Józefa
Tym razem tylko 75km
Zapomniany szlak rowerowy
Nieopodal Brudzewka Bunkier należący do linii nad Prosną w ramach Armii Poznań.
Piknikujemy 
Droga powrotna to była czysta bajka i godna współpraca z wiatrem (który ustał w godzinach wieczornych) ale nie największą zmorą były dziury i debile za kierowcami. Taki dłuższy postój zrobiliśmy tuż przy bunkrze w okolicach Brudzewka - tutaj zasługa Uziela, bo to on zauważył. Pozwoliłem zajrzeć do środka i stwierdziłem, że jest w dobrym stanie ale niestety tego samego nie mogę powiedzieć o okolicy, której zasłania mały lasek - szkoda, bo nieopodal płynie sobie Prosna. Tutaj możecie przeczytać coś wiecej o linii bunkrów, skupionych wokół Kalisza ( i tym samym Wlkp).

Pomimo zmęczenia, nadal miałem powerek, co udowadnia ten filmik, nakręconego z bolidu Uziela:
Do samej Wrześni jechaliśmy z dobrym tempem, z przerwami na krótkie rozmowy, bo za dużo aut było (niedzielne powroty) i nie chcieliśmy dokładać cegiełki do statystyk wiadomo czego.
Nie ma baru nad Wartą :/ 
Najgorsze jest to, ze zjaraliśmy się jak kurczaki na rożnie - ot taki pierwsza letnia opalenizna kolarska na poważnie. I chyba najdłuższa wycieczka w tym roku. ale to oczywiscie nie koniec ;)
Trasa
A teraz czas spać i do pracy.


Na samym koncu jestem ja. :P 



Uziel a w tle domek. W połowie odnowiony i raczej zamieszkały. 

Czas jest bezlitosny ale na szczęście są ludzie, którym los opuszczonych cmentarzy nie jest obojętny.
Fajnie wytyczone trasy na terenie gminy Nekla. 
Wrześnica żegna nas...mgłą
I weź, jedz za nim ;-) 


W drodze na górę gradową?
Panorama k.Polanowa
Ów Jegomość
Dziwne zdjęcie aparat zrobił...


Wrześnica w Samarzewie
Ekipa Rolkarzy
Warta w Nowej Wsi Podgórnej
Dzisiejsza niedziela była ostatnim dniem długiej majówki, dlatego miała być dniem odpoczynku przed powrotem do pracy. Nie wytrzymałem i po ciepłym obiedzie, postanowiłem zrobić mały rekonesans po okolicach, w których dawno nie byłem - ze 2 lata temu,
Ot Garbus wita w Garbach ;-)
W Solcu



Stary most nad Wartą
Robią a właściwie psują. 








Gotów?
Uff.
Tam byłem o!



Tyle jej było ;-)
Znów odwiedziłem Kórnik ale do Poznania trafiłem zupełnie inną i ciekawsza trasą. a to za sprawą 
2 Kellysy
Jak zwykle bawię się telefonem :P

A to właśnie Anks :)
Moje największe zdziwienie to... Wieża a w nim House Club - Wujek G mówi ze jest to plejs klubu motocyklowego. Oryginalna miejscówka, czyż nie? :)
Nad stawami w Antoninku
Postój w Czerniejewie .jpg)








Wehikuł w Zaniemyślu
Pięknie pachnąca i kwitnąca droga










Tu rzeczka odcięła mi drogę:P
Ot singielek
W drodze do Mosiny




















UFO? tajmnicze kręgi
Każdy może śpiewać....
Parkowanie na styk, nieźle!
Zacna kapliczka, szkoda ze ludzie idą z piwem na pobliskie ławeczki






